Sieraków – pomnik przy Drodze Łączniczek AK

Jedno z wielu miejsc w puszczy, które świadczy o niepospolitej historii okolicy. W miejscu tym zginęło 5 oficerów AK wpadając w pułapkę zastawioną przez żandarmów z Zaborowa. Żandarmi ubrani po cywilnemu, jak tylko zobaczyli jadących na rowerach partyzantów otworzyli ogień zabijając wszystkich na miejscu. Zginęli:

  • ppor. Marian Grobelny ps. „Macher”
  • ppor. Stefan Kruszyński ps. „Dołęga”
  • plut. pchor. Julian Beer ps. „Pierwotny”
  • sierż. Stefan Leszczyński ps. „Ezel”
  • kpr. Wiesław Kowalewski ps. „Rydz”.

Partyzanci zostali pochowani na cmentarzu wojennym w Laskach, gdzie zostali przez żandarmów odkopani i wrzuceni do rowu. Ludność okoliczna chcąc zapewnić szacunek ciałom zakopali ich tam, skąd już po wojnie zostali przeniesieni i pochowani na cmentarzu.

Poniżej – tekst umieszczony na tablicy obok pomnika.

ŚMIERĆ 5 ŻOŁNIERZY DYWERSJI BOJOWEJ VIII REJONU VII OBWODU „OBROŻA.’ 0. W. ARMII KRAJOWEJ:
Była pogodna niedziela, 24-go czerwca 1944 roku. Dzieci bawiły się a kobiety wymieniały towary. Tę sielankę przerwało przybycie dwóch obcych cywili którzy nawet nie starali się ukrywać broni. Mieszkańcy Sierakowa nie chcieli z nimi rozmawiać, jednak obawiali się najgorszego.. Wiedzieli iż częstym gościem w Sierakowie jest dowódca dywersji bojowej ppor. Marian Grobelny „Macher”. Po fali aresztowań z 1943 roku wielu zdekonspirowanych członków Armii Krajowej musiało ukrywać się w lesie. Na pobliskich Łąkach Strzeleckich stacjonował spory oddzial „leśnych”. To właśnie do nich przyjeżdżał na rowerze na wizytację kila razy w tygodniu dowódca dywersji bojowej. Pech chciał że Makie tego dnia również jechał do swojego oddziału, do tego Ze swoimi towarzysz.ami. Jechali na rowerach z Młocin, przez Opaleń, obok Lasek i dotarli na skraj Sierakowa. Byli prawie u celu, stąd już tylko polna ścieżka prowadziła do oczekującego ich oddziału. Trasę tę przemierzali wielokrotnie. wykonując obowiązujące ich wobec oddziału zadania szkoleniowo-dowódcze. W tym dniu nie dane im bylo wykonać zadanie. Kiedy dojeżdżali do Sierakowa, obcy cywile z bronią dali znak i nagle pojawił się niemiecki samochód którym nadjechali żandarmi z pobliskiego Zaborowa. Rozległy się serie z pistoletów maszynowych i żołnierze Armii Krajowej padli ziemię bez życia.

 

Tyle udało mi się OCR-em odzyskać. Pewnie w wolnej chwili dopiszę resztę.

DSC_3985 DSC_3986 DSC_3987 DSC_3988 DSC_3989 DSC_3992 DSC_3994

Możliwość komentowania jest wyłączona.

  • Najnowsze

  • Kategorie

  • Archiwa

  • Najnowsze na Blogu